Międzynarodowy Dzień Sportu uczczony zwycięstwem na Rydułtowskiej ziemi...

2019-04-07 15:00:18, wyświetleń: 938 Święto obchodzone 6 kwietnia, co upamiętnia otwarcie w 1896 roku w Atenach pierwszych letnich igrzysk olimpijskich w epoce nowożytnej.

6 kwietnia o godzinie 17:00 w Rydułtowach zobaczyliśmy całkiem ciekawe sportowe widowisko.

Pogodzony ze spadkiem do niższej ligi rozgrywkowej zespół Naprzodu podejmował drużynę Unii Książenice.
Gospodarze po 18 kolejkach mieli na swoim koncie 9 punktów, natomiast zespół Unii 42 oczka.

Zespół gospodarzy wystąpił w następującym zestawieniu:
Pozimski, Wolski, Kotala, Brzoska, Buliński, Kubiniok, Bielica, Kubecki, Mościcki, Tlon, Śleziak.

Unia Książenice rozpoczęła mecz w składzie:
Mieszaniec, Siedlok, Stajer, Kaczmarczyk, Grzybek, Gnyp,Tumula, Przybyszewski, Michalski, Bogumiło, Drapacz (C).

Pierwsza ciekawa sytuacja w meczu miała miejsce w 3 minucie spotkania.
Artur Tumula strzelał głową na bramkę Naprzodu, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką bramki gospodarzy.
W 15 minucie pierwszy celny strzał gospodarzy na bramkę Unii. Bez problemów broni Dawid Mieszaniec.
Gospodarze za sprawą swojego kapitana - Śleziaka powinni objąć prowadzenie w 16 minucie spotkania. Jednak w sytuacji sam na sam popularny w Rydułtowach "Kepa" strzela wprost w naszego bramkarza.
W 20 minucie pierwsza próba strzału z dystansu naszego zespołu. Po uderzeniu Jakuba Gnypa piłka przelatuje obok słupka bramki Naprzodu.
Pierwszy celny strzał Unii mieliśmy w ... 36 minucie. Artur Tumula próbuje pokonać Pozimskiego, który na raty broni uderzenie "Zigi".
Kapitalna sytuacja Unii Książenice w 44 minucie. Jakub Gnyp w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy niecelnie podaje w kierunku Rafała Przybyszewskiego. Powinien być gol do szatni dla Unii, pozostał jedynie jęk zawodu. Ta sytuacja powinna zakończyć się golem dla Unii.
W ostatniej minucie pierwszej połowy Kamil Kaczmarczyk próbował z rzutu wolnego pokonać Pozimskiego, lecz ten dobrze obronił uderzenie "Kacziego".
Trener Koczy po pierwszej połowie, która delikatnie mówiąc była słaba w wykonaniu naszych zawodników postanowił dokonać potrójnej zmiany.
Od 46 minuty na boisku zobaczyliśmy Arka Suchińskiego, Marka Malchera oraz Marcina Kuczerę, którzy zmienili kolejno: Mateusza Bogumiło, Jakuba Gnypa oraz Jacka Drapacza.
Efekty potrójnej zmiany widzieliśmy już w 49 minucie spotkania. Kamil Kaczmarczyk dośrodkowuje w pole karne, gdzie najlepiej odnajduje się "Suchy" i pokonuje Pozimskiego.
Inicjatywę od początku drugiej połowy zdecydowanie przejęła Unia, która za wszelką cenę chciałą zdobyć gola.
Gospodarze odpowiadają w 53 minucie niecelnym strzałem w kierunku bramki "Miechana".
Kolejny gol dla Unii miał miejsce w 59 minucie. Rafał Przybyszewski zdecydował się na strzał z okolic 23 metra. Po całodniowych opadach deszczu murawa Rydułtowskiego stadionu płatała figle. Szczęśliwie dla "Przybysza" piłka po jego uderzeniu wpadła do siatki bramki Naprzodu i na tablicy wyników mieliśmy rezultat 0 : 2.
W 61 minucie atomowe uderzenie Łukasza Michalskiego trafia w spojenie bramki Naprzodu. Gdyby uderzenie "Miski" ugrzęzło w siatce gospodarzy z pewnością mielibyśmy gola kolejki w wykonaniu naszego zawodnika.
W 64 minucie nasz kapitan Marek Malcher, który raz po raz otrzymywał z trybun słowa wsparcia, próbował odwdzięczyć się kibicom Naprzodu. Po jego uderzeniu piłka trafia jedynie w poprzeczkę bramki Pozimskiego.
Minutę później kolejny raz na uderzenie z dystansu zdecydował się Przybysz. Po jego uderzeniu piłka została podbita przez jednego z obrońców gospodarzy i wylądowała w bramce gospodarzy.
W tym momencie mieliśmy wynik 0 do 3.
W 68 minucie Naprzód strzela jedynego gola w tym spotkaniu.
Zawodnicy naszej lini defensywnej źle ustawiają pułapkę ofsajdową, z której korzysta zawodnik gospodarzy wychodząc w sytuacji sam na sam z Mieszańcem. Rydułtowianin mija naszego zawodnika i oddaje strzał na bramkę Unii. Piłka od słupka trafia do bramki naszej drużyny.
69 minuta spotkania i zmęczonego Przybysza zmienia Bartek Kutypa.
W 72 minucie podbudowani golem gospodarze po raz kolejny zagrażają naszej bramce.
"Kepa" po raz kolejny w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać "Miechana".
W 84 minucie podwójna zmiana w naszej drużynie. Na boisku pojawiają się Arek Sokołowicz oraz Darek Adamczyk, którzy zmieniają Łukasza Michalskiego oraz Patryka Grzybka.
Wynik meczu już nie uległ zmianie.
Unia dopisuje kolejne 3 punkty do swojego dorobku.

W niedzielę - 7 kwietnia na stadionie w Wielopolu rezerwy rybnickiego ROWu zmierzą się z MKS-em Czerwionka, a Tęcza Wielowieś u siebie podejmie zespół Czarnych Pyskowice.

Unia Książenice kolejny ligowy mecz rozegra w niedzielę 14 kwietnia o godzinie 17.00.
Naszym przeciwnikiem będzie Naprzód Lipiny.


Następny mecz

-

To się dopiero okaże!

Ostatni mecz

6 - 2

Unia Książenice - Piast II Gliwice
30. kolejka Ligi Okręgowej

15 czerwca 2019, godz. 17:00

Tabela

Poz. Drużyna M. Pkt.
1.Unia Książenice3076
2.Rymer Rybnik3073
3.Piast II Gliwice3064
4.MKS Czerwionka3052
5.Jedność 32 Przyszowice3048
6.ROW II 1964 Rybnik3045
7.Zameczek Czernica3044
8.Orzeł Mokre3043
9.Pierwszy Chwałowice3042
10.Sośnica Gliwice3042
11.KS 94 Rachowice3031
12.Przyszłość Ciochowice3030
13.Tęcza Wielowieś3029
14.Naprzód Lipiny3026
15.Czarni Pyskowice3020
16.Naprzód Rydułtowy3018

Najlepsi strzelcy

Arkadiusz Suchiński x 19

Jacek Drapacz x 16

Łukasz Michalski x 11